Logowanie

ceneobaner 7b6b9764bda8145a33870fc4144992ad8f055d

Ostatnie na forum

2wedkarstwomorskie 1seaangel 3rejswedkarski

Reklama

Wizerunki ryb łososiowatych w polskiej i europejskiej książce naukowej XVIII i XIX wieku

Wizerunki ryb łososiowatych w polskiej i europejskiej
książce naukowej XVIII i XIX wieku.

Ilustracja przyrodnicza podporządkowana jest funkcji odwzorowywania wybranych elementów świata natury. Podlega ona zwykle ocenie w kilku aspektach: reguł kompozycyjnych, rządzących sposobem ujmowania obiektu w ramach tablicy ilustracyjnej1; konwencji, kształtujących sposób odzwierciedlania samego obiektu2; biegłości technicznej, służącej realizowaniu nadrzędnej funkcji naśladowania (mimesis)3orazzgodności pomiędzy wizerunkiem a obrazowaną rzeczywistością
Na ilustracjach przyrodniczych w dawnej książce ichtiologicznej ryby przedstawiano zwykle z rozpostartymi płetwami jako obiekty unoszące się w wolnej przestrzeni karty ilustracyjnej4. Od czasów Odrodzenia prawie bez wyjątku były one ukazywane z profilu. Ówczesne dzieła dają poprawny obraz zasadniczych proporcji rybiego ciała, lecz nie oddają jeszcze drobiazgowego rysunku rybich łusek. Na ten aspekt ichtiologicznych wizerunków zwrócił uwagę pod koniec wieku XVII Francis Willughby (1635-72), opracowując wraz z Johnem Rayem (1628-1705) nową systematykę ryb, uwzględniającą wymienioną cechę. W efekcie dopiero ilustracje zawarte w De historia piscium libri quatuor (Oxonii 1685-86) spełniają nowożytny wzorzec naukowej adekwatności5.

_________________________________________________________________________________
1 Ten kierunek badań nad ilustratorstwem przyrodniczym prezentuje praca E.C. Spary’ego, który na przykładzie osiemnastowiecznej książki konchologicznej dokonuje analizy wielu sposobów kompozycji tablic zawierających ilustracje naukowe. Por. E. C. SPARY, Scientific Symmetries, „History of Science” (42/1) 2004, No. 135
2 O roli konwencji w tworzeniu ilustracji naukowej por. np.: Elia T. BEN-ARI, Better Then a Thousand Words: Botanical Artists Blend Science and Aesthetics, “Bio Science” (49/8) 1999, s. 602-608; Walter H. FITCH, Botanical Drawing, [w:] Wilfrid BLUNT, William T. STEAR, Wilfrid BLUNT, William T. STEARN, The Art of Botanical Illustration. New edition revised and enlarged, Suffolk: Antique Collectors’ Club Ltd. 1994. Reprinted 2000, s. 332-340; Anna WIECZORKIEWICZ, Ta oszustka, konwencja, [w:] eademMuzeum ludzkich ciał:  anatomia spojrzenia, Gdańsk: słowo/obraz terytoria 2000, s. 120-143.
3 Związek pomiędzy trafnością odwzorowywania a dostępnymi w danej epoce technikami graficznymi jest szczególnie akcentowany w zagranicznych pracach poświęconych historii ilustracji przyrodniczej. Por. np: Handasyde BUCHANAN,Sacheverell SITWELL, Fine Bird Books: 1700-1900, New York: The Atlantic Monthly Press 1990 [first published: 1953]; H. Walter LACK, Garden Eden: Masterpieces of Botanical Illustration, Köln: Taschen 2001; Phyllis WOOD, Scientific Illustration: a Guide to Biological, Zoological and Medical Rendering Techniques, Design, Printing and Display, New York: Van Nostrand Reinhold Company 1979; Peter S. DANCE, The Art of Natural History: Animal Illustrators and their Works, New York: The Overlook Press 1978.Pośród opracowań polskich por. także: Małgorzata KOMZA, Ewolucja informacyjnych walorów ilustracji naukowych, [w:] Przestrzeń informacji i komunikacji społecznejRed. Maria Kocójowa, Kraków: Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego 2004.
4 Herman SCHLEGEL, Über das Anfertigen von Amphibien- und Fischbildern…, [w:] Claus NISSEN, Zoologische Buchillustration ihre Geschichte und BibliographieBd. 2:Geschichte, Stuttgart: Anton Hiersemann 1969-1978, s. 251.
Po publikacjach Willughby’ego i Raya systematyczne badania nad rybami uległy kolejnemu przyspieszeniu w połowie wieku XVIII za sprawą gdańszczanina Jakuba Theodora Kleina, autora monumentalnej edycji Historia piscium naturalis (Gedani: Tomasz Jan Schreiber 1740-49)6. Klein, jako mieszkaniec Gdańska a zarazem poddany króla polskiego, przysłużył się drukowanej w Polsce książce przyrodniczej, zamieszczając pierwszy w dziejach drukarstwa polskiego wizerunek troci wędrownej (Salmo trutta m. trutta), której postać dojrzałą i juwenilną oddał w ilustracji wykonanej techniką miedziorytniczą7 artysta z Lipska Johann Christian Sysanga (1703-1757). Wizerunek został wykonany nie tylko z zachowaniem wiernych naturze proporcji i niuansów ubarwienia, lecz także z artystycznym kunsztem, pozwalającym określić jego przedstawienie jako żywe i przekonujące.


 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora.
________________________________________________________________
5 Claus NISSEN, Kurze Geschichte der fischkundlichen Illustration, [w:] ibidem,Zoologische Buchillustration ihre Geschichte und BibliographieBd. 2:Geschichte, s. 254-55.
6 Ibidem, s. 257. Na temat tej edycji por. także: Jakub JAKUBOWSKI, Z dziejów  książki naukowej w XVIII wieku: kompozycja przestrzenno-obrazowa Jakuba Teodora Kleina Historia piscium naturalis (Gedani 1740-49), Roczniki Biblioteczne (54) 2010, s. 25-56.
7 Miedzioryt: XVI i XVII-wieczna technika druku wklęsłego, w której miedziorytnik tnie za pomocą ostrego stalowego rylca lub wybija stalowymi stemplami (m. punktowy) rysunek na wypolerowanej płycie miedzianej.

W dziele Kleina znajdziemy także - wykonany przez nieznanego artystę - niezbyt udany wizerunek lipienia, z wyraźnie „przerysowaną” linią ogona (poniżej fragment tablicy ilustracyjnej, w oryginale zawierającej przedstawienia kilku gatunków ryb).


 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora.

Przez blisko czterdzieści lat po publikacji Kleina nie ukazała się w Europie ilustrowana praca ichtiologiczna o podobnej randze. Dopiero w latach osiemdziesiątych XVIII wieku pojawiło się kilka edycji o istotnym znaczeniu, pośród których na szczególną uwagę zasługuje praca medyka Marcusa Eliesera Blocha (1723-1799), zatytułowana Allgemeine Naturgeschichte der Fische (Berlin 1782-95). Edycja ta uznana została przez wybitnego znawcę ilustrowanej książki przyrodniczej Clausa Nissena za „najważniejsze dzieło poświęcone rybom, opublikowane w ciągu całego stulecia”8. Praca Blocha zawiera 432 miedzioryty z wizerunkami ok. 500 gatunków ryb, będąc najbardziej wyczerpującym dziełem ichtiologicznym wieku Oświecenia. O ile gatunki ryb z obszaru Niemiec znane były Blochowi z autopsji i w przeważającej części zostały poprawnie oddane w ilustracji, o tyle gatunki ryb egzotycznych często przedstawiono z licznymi przekłamaniami. Wynikało to z faktu, że autor musiał polegać na niekompletnych preparatach biologicznych lub niedokładnych wizerunkach (szkicach), dostarczanych mu przez podróżników, nie znających podstaw anatomii i morfologii ryb.
W przypadku ryb główny problem ówczesnych ilustratorów polegał również na uchwyceniu ich naturalnego koloru, ponieważ ryby wyjęte z wody szybko tracą barwę, a okazy preparowane w alkoholu w krótkim czasie odbarwiają się w sposób nienaturalny9
___________________________________________________________
8 C. NISSEN, Kurze Geschichte der Fischkundlichen Illustration…, s. 257.
9 Ibidem, s. 253; H. SCHLEGEL, Über das Anfertigen von Amphibien- und Fischbildern.., s. 251.

W efekcie ilustracje sporządzane na podstawie egzemplarzy konserwowanych w przeważającej części miały postać pozbawionych kolorowego wykończenia miedziorytów. Do znacznie rzadszych należały ilustracje kolorowane, wymagające kontaktu z żywymi okazami10. Wyjątkowe ręcznie kolorowane miedzioryty zawarto w przywołanym dziele Blocha, uzyskując charakterystyczny dla rybich łusek metaliczny połysk, dzięki wykończeniu ilustracji z użyciem prawdziwego srebra11. Zabieg ten wykorzystano m.in. w ilustracji przedstawiającej lipienia (Thymallus thymallus), uzyskując srebrzysto-metaliczny połysk, właściwy młodszym osobnikom tego gatunku.
Poniżej dwie wersje ilustracji z tego dzieła: kolorowana zwykłą akwarelą oraz kolorowana z zastosowaniem srebrzystej farby (dodatkowo zawiera w lewym górnym rogu przekrój poprzeczny przez ciało ryby).


 
 
Źródło ilustracji: http: // digi.ub.uni-heidelberg.de
 
___________________________________________________________
10 C. NISSEN, Kurze Geschichte der Fischkundlichen Illustration…, s. 253.
11 S.P. DANCE, op. cit., s. 56-57, il. p.d.
 
 
Źródło ilustracji: www.abebooks.com
 
Pośród ilustrowanych techniką miedziorytniczą dzieł XVIII-wiecznych, warto wymienić jeszcze pracę Karla Meidingera Icones piscium Austriae indigenorum (Viennae 1785-94), zawierającą m.in. wizerunek wyjątkowo okazałego pstrąga (Salmo trutta).


 
 
Źródło ilustracji: www.christies.com.

Ichtiologiczne ilustracje ekologiczne, na których przedstawiano ryby w otoczeniu ich naturalnego biotopu i biocenozy, należą pośród wizerunków przyrodniczych do nielicznych wyjątków. Tworzono je głównie na Wyspach Brytyjskich, gdzie pod wpływem Jamesa Stewarta, głównego ilustratora serii Naturalist’s Library, w początkach wieku XIX nastąpiło odnowienie tradycyjnych, znanych od czasów renesansu schematów obrazowania. Stewart zwracał uwagę na dokładne oddanie naturalnego środowiska ryb - m.in. na ilustracjach do Williama Jardine’a The Natural History of Fishes of the Perch Family (Edinburgh 1835). Podobny sposób komponowania tablic ilustracyjnych zastosował pod koniec stulecia Francis Day w pięknie ilustrowanej za pomocą techniki ręcznie kolorowanej litografii12 monografii ryb łososiowatych British and Irish Salmonidae (London 1887).
Jedna z ilustracji tej edycji przedstawia nieco „przekolorowane” wizerunki pstrąga źródlanego (Salvelinus fontinalis) oraz pstrąga alpejskiego (in. golca zwyczajnego) (Salvelinus alpinus).


 
 
Źródło ilustracji: www.antiquariaatjunk.com.


Na innej tablicy ilustracyjnej poprawnie przedstawiono samca i samicę łososia atlantyckiego (Salmo salar) oraz tzw. grilse, czyli łososia wracającego do rzeki po spędzeniu pierwszej zimy w środowisku morskim.

___________________________________________________________

12Litografia: XIX-wieczna metoda druku płaskiego, w której wszystkie elementy formy (drukujące i niedrukujące) leżą w jednej płaszczyźnie. Drukujące elementy kamienia litograficznego (wapień) są zatłuszczone (w miejscach wykonanego tłustą kredką litograficzną rysunku) i dlatego łatwo przyjmują tłustą farbę drukarską. Pozostałe elementy kamienia litograficznego,  zwilżone wodą lub trwale zabezpieczone kwasami, które tworzą z zawartym w kamieniu węglanem wapniowym nie łączące się z tłuszczami sole, nie przyjmują farby i wychodzą w druku jako miejsca niezadrukowane. Odbitka może być kolorowana ręcznie lub kolor pochodzić może z kamienia litograficznego (tzw. chromolitografia).

 
 
 
Źródło ilustracji: www.antiquariaatjunk.com.

W polskiej XIX-wiecznej książce przyrodniczej wizerunki ryb (a tym samym ryb łososiowatych) należały do wielkich rzadkości. Z wyjątkiem pośledniej urody drzeworytów sztorcowych13, wykonywanych w popularnych podręcznikach historii naturalnej, trudno znaleźć zadowalające przedstawienia łososi, pstrągów czy lipieni. Sytuacja uległa zmianie dopiero w latach 80’ XIX stulecia, gdy powstał wykonany metodą chromolitograficzną atlas, przedstawiający 54 gatunki ryb krajowych. Atlas załączano do pracy Maksymiliana Siły-Nowickiego O rybach dorzeczy Wisły, Styru, Dniestru i Prutu w Galicyi… (Kraków 1889). Jak ujawnia w przedmowie autor tego dzieła, okoliczności i forma powstania atlasu były dość szczególne.
Dzięki działalności Krajowego Towarzystwa Rybackiego w Krakowie, w roku 1882 oraz 1885 doszło do wprowadzenia w życie Ustaw Rybackich. Nowe ustawy wymagały praktycznej znajomości gatunków ryb - od tej pory prawnie chronionych - i z tego powodu „…poruczył Wydział krajowy Towarzystwu rybackiemu wydawnictwo atlasu w 1000 egzemplarzach i pokrył z funduszu krajowego koszta nakładu, który cały w Październiku 1887 oddany mu został14. W tym samym roku 1887 sejm uchwalił kolejną ustawę rybacką wraz ze stosownymi przepisami wykonawczymi. Wydana w 1889 roku praca M. Nowickiego stanowiła objaśnienie do wizerunków ryb, zawartych w atlasie oraz komentarz do ustawy rybackiej.

___________________________________________________________
13 Drzeworyt: technika druku wypukłego, w której matrycę zrobiono z drewna. Na dobrze wypolerowanej i zamalowanej białym gruntem desce z drzewa gruszy, jabłoni lub buka wykonuje się piórkiem lub grafitem rysunek. Za pomocą nożyka i dłuta usuwa się drewno z nie zarysowanych przestrzeni pomiędzy liniami. Tamponem, pędzlem lub wałkiem nanosi się farbę na pozostałe wypukłe elementy klocka, które odbijają rysunek na papierze.


Wzory do wykonanych w zakładzie litograficznym A. Hartingera w Wiedniu tablic ilustracyjnych wykonał „według żywych przeważnie okazów15 artysta, sygnujący „Rysował i malował z natury Dr B. Dłuski”. Choć sam Nowicki nie dostarczył żadnych bliższych informacji o tym rysowniku, niewątpliwie chodzi w tym przypadku o Bolesława Romana Dłuskiego (1826-1905), malarza, litografa i lekarza16. Ten utalentowany człowiek o niebanalnym życiorysie (m.in. czynny uczestnik powstania styczniowego w roku 1863, działający pod pseud. Jabłonowski), w roku 1873 wrócił do kraju z popowstaniowej emigracji i osiadł w Galicji, w całości poświęcając się sztuce. Oprócz wizerunków ryb dla M. Nowickiego, wykonywał jeszcze inne ilustracje naukowe dla profesorów krakowskich (m.in. z zakresu antropologii). Po roku 1880 aż do śmierci pracował także jako bibliotekarz w Muzeum Techniczno-Przemysłowym.

___________________________________________________________
14 Maksymilian NOWICKI, O rybach dorzeczy Wisły, Styru, Dniestru i Prutu w Galicyi: dołączony Atlas Ryb w czterech chromo litografowanych tablicach, Kraków: W Drukarni „Czasu” Fr. Kluczyckiego i Sp. 1889, s. IV.
15 Ibidem, s. III.
16 Z. NOWAK, Dłuski Bolesław Roman (biogram), [w:] Słownik Artystów Polskich i Obcych w Polsce Działających: Malarze, Rzeźbiarze, Graficy, t. 2.: D-G, s. 57.


 
 
Źródło ilustracji: www.ogrodywspomnien.pl.

Wykonane przez Dłuskiego wizerunki ryb początkowo wydano w formie czterech tablic litograficznych w bardzo dużym formacie podwójnego folio (46 cm X 62 cm). Dzięki niespotykanej wielkości, „luźne” tablice ilustracyjne miały użytkowy charakter – doskonale nadawały się do oprawienia w formie obrazu i powieszenia w celach poglądowych na ścianach „komend żandarmerii i nadwodnych posterunków”. Atlas zawierał „wizerunki … z podaniem ich nazw polskich, ruskich, niemieckich i łacińskich, tudzież długości w centymetrach” a zgromadzenie przedstawień wielu pokrewnych gatunków w przestrzeni pojedynczej tablicy „uwydatniało… w przybliżeniu wzajemny stosunek wielkości gatunków17.
Poniżej prezentujemy dwie z czterech tablic ilustracyjnych, zawierające wizerunki ryb łososiowatych: łososia atlantyckiego (Salmo salar), głowacicy (Hucho hucho), pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario) i lipienia (Thymallus thymallus). Zwróćmy uwagę, że Dłuski nie przedstawił wędrownej formy pstrąga, czyli troci (Salmo trutta m. trutta), ponieważ odmiana ta – w przeciwieństwie do łososia - nie występowała w wodach Galicji. Tę swoistą „lukę” w dawnej polskiej ikonografii ichtiologicznej wypełnia wspomniany wyżej wizerunek z dzieła J.T. Kleina.

___________________________________________________________
17 M. NOWICKI, op. cit., s. III.

 
 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora
 
 
 
 
Rysunki i malunki ryb, autorstwa B. Dłuskiego, doczekały się mało znanej reedycji w formie pojedynczych ilustracji, załączanych do artykułów ichtiologiczno-wędkarskich, autorstwa Józefa Rozwadowskiego (1844-1937). Cykl artykułów tego wybitnego propagatora muszkarstwa i „sportu wędkowego”, zatytułowany Nasze ryby, publikowano w latach 1900-1908 na łamach periodyku Okólnik rybacki, stanowiącego drukowany „organ Krajowego Towarzystwa Rybackiego w Krakowie”. Tym razem ichtiologiczne wizerunki Dłuskiego powielił metodą chromolitograficzną zakład Friedricha Sperla w Wiedniu. Wykonano je w formacie octavo (17 cm X 24 cm), zasadniczo zgodnym (lub nieco większym w przypadku tablic składanych) z formatem Okólnika. Pojedyncza ilustracja zawierała zwykle (choć nie zawsze) widok jednej ryby, umieszczonej na tzw. tonie barwnym, czyli neutralnym tle w kolorze pistacjowym.
Na szczególną uwagę zasługuje niezwykle sugestywny wizerunek rodzimego pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario) w naturalnie oddanej szacie barwnej, charakterystycznej dla ryby „zasiedziałej” w rzece.

 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora.

Pod względem urody i ichtiologicznej poprawności nie ustępuje mu wizerunek lipienia pospolitego (Thymallus thymallus) z prawidłowo oddanymi proporcjami płetw oraz ciemnymi plamkami na bokach, charakterystycznymi dla dojrzałych osobników.


 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora

Na uwagę zasługują także składane tablice, zawierające udane portrety „królewskiej pary” z rzek XIX-wiecznej Galicji, czyli głowacicy i łososia.

 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora
 
 
 
Źródło ilustracji: skan egz. ze zbiorów autora

Atlas Dłuskiego doczekał się pozytywnej recenzji ówczesnych miłośników ichtiologii: chwalił go prof. K. Möbius, członek Niemieckiego Towarzystwa Rybackiego18; M. Nowicki nazwał podobizny ryb „wiernymi wizerunkami19, a J. Rozwadowski podsumowując swój cykl artykułów, stwierdził, że „stanowi i stanowić chce li tylko komentarz do udatnych tablic ś.p. Dłuskiego20.
Zarówno cztery tablice ilustracyjne do pracy M. Nowickiego O rybach dorzecza Wisły… jak też 27 pojedynczych ilustracji, zawartych w Okólniku, stanowią dzisiaj dużą rzadkością antykwaryczną i bibliofilską.
Nakład tych pierwszych – jak informował autor – wyniósł zaledwie 1000 egzemplarzy. Uwzględniając użytkowy charakter tablic, trudno powiedzieć, ile z nich przetrwało do dzisiaj w komplecie – zapewne niewiele. Nakład poszczególnych numerów Okólnika Rybackiego był mniejszy, niż nakład atlasu – publikowano ok. 400 egzemplarzy w ramach prenumeraty dla członków PTR-u21 oraz z pewnością nie więcej, niż drugie tyle, przeznaczonych do sprzedaży na wolnym rynku. Kompletny rocznik 1903 (numery 62-67), zawierający wizerunki wszystkich ryb łososiowatych, to dzisiaj prawdziwy rara avis.

___________________________________________________________
18 M. NOWICKI, op. cit., s. III.
19 Ibidem.
20 Por. Okólnik Rybacki, (85) 1906, s. 187. Dłuski umarł rok wcześniej, w 1905.

 

21 Liczba członków PTR ok. roku 1904 wynosiła 400 osób. Por. Piotr Witold LECH, Sportsmen nad potokiem: o prof. Rozwadowskim i jego robocie słów kilka, „Sztuka Łowienia na Sztuczną Muchę”, (1) 2010, s. 71.

Autor  Jakub Jakubowski
 
Artykuł umieszczony dzięki uprzejmości kolegi Artura Buczkowskiego
 

You have no rights to post comments

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki..

  Akceptuje pliki cookies z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information