Logowanie

ceneobaner

Ostatnie na forum

2wedkarstwomorskie 1seaangel 3rejswedkarski

Reklama

„Ludzie i rzeki…”

Pod koniec ubiegłego roku trafił do moich rąk tomik poetycki Romana Habdasa „Ludzie i rzeki, rzeki i ludzie”. Literatura wędkarska jest stosunkowo bogata i różnorodna: powieści, opowiadania, reportaże, relacje z wypraw, poradniki… lecz wiersze inspirowane naszą pasją są rzadkością.

 

Może najpierw kilka słów o autorze. Z zamiłowania wędkarz spinningista. W 1991 roku został indywidualnym mistrzem Polski i drużynowym brązowym medalistą w tej dyscyplinie. Był członkiem spinningowej kadry narodowej oraz kadry okręgowej. Przez szereg lat współpracował m.in. z „Wiadomościami Wędkarskimi”, „Wędkarzem Polskim”, „Wędkarskim Światem”… W lokalnej prasie prowadził specjalistyczne kąciki wędkarskie, a w TV, autorski program „Na Haku”. Do tej pory wydał trzy tomiki wierszy: „W ramionach Drawy” (1995), „Żucie szczawiu” (2007), „Z gliny ulepieni” (2009) – ten jest czwartym. Jest również autorem powieści „Mały Paryż” (2015). Odznaczony medalem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Jest członkiem gorzowskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Mieszka i pracuje w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Przytoczę fragment ze Słowa wstępnego: „…Mamy tu, w tomiku wszystko: przyrodę, ryby, refleksje, wspomnienia toczące się jak rzeka, z wiekiem coraz odleglejsze od źródeł, mamy autora, który z pozorną niedbałością i jakby mimochodem spaja i wiąże rozproszone strumyki myśli, bo ten warsztat – tak pisarski, jak wędkarski ma do tego stopnia opanowany, że sprawia wrażenie, iż wiersze pisze, i ryby łowi – przy okazji. Przy okazji bycia człowiekiem.”

 

„Wspominając Drawę”

Dzisiaj, po rozstaniu bez orzekania winy,

nie ukrywam, że uwiodła mnie źrenicami lipieni,

biżuterią trzmieliny, krasnorostami porostów

i jeszcze, jeszcze…

W mrozie, skwarze, z pragnienia wielbiłem

hymnami. Wchodziłem, namiętny

aż po intymność wyznań.

Opływała, odpływała…

Nie byłem pierwszy, nie jestem ostatni

dla rozedrgania szczytówki, tajemnic

wykrotu za Grabowym Jarem.

Teraz, po rozstaniu

bez orzekania winy,

kusi mnie nadal powrotem i przystanią.

 

Warto sięgnąć po ten mądry, refleksyjny tomik wierszy, przesycony zapachem łąki, wody, lasu… to idealny prezent dla przyjaciela, niekoniecznie wędkarza.

 

Do nabycia u autora, z autografem. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Robert Tracz

Komentarze   

#1 GRZESZNIK$ 2018-03-11 10:50
Wiadomo w jakiej cenie?

You have no rights to post comments

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki..

  Akceptuje pliki cookies z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information